Czekaj... Mamy wolne serwery...
BiznesInfo

Uber a sprawa Polska

Uber to platforma, dzięki której możemy zamówić usługi transportowe poprzez kilka kliknięć w aplikacji mobilnej. Na podstawie określonej lokalizacji dobiera nam  najbliższych kierowców w okolicy, określa stawkę przejazdu, a następnie pozwala wybrać najbardziej odpowiedniego dla nas przewoźnika sortując ich względem ocen. Powstał w 2009 roku w Stanach Zjednoczonych i od tamtego czasu dokonuje rewolucji w przewozach osobowych (i nie tylko) w 68 krajach1.

Konflikt i jego eskalacja

ohurtsov / Pixabay

Do Polski dotarł z czteroletnim opóźnieniem, zarejestrowany w 2013 roku jak Uber Poland Sp. z o.o., jednak dopiero w połowie sierpnia 2014 roku zaczął świadczyć usługi w Warszawie. Każda osoba, która ukończyła 21 lat, ma auto nie starsze niż 10 lat, nie ma punktów karnych może zostać kierowcą Ubera.

Od czasu pojawienia się na naszym rynku jest powodem wielu sporów, protestów, a przede wszystkim krytyki. W środowisku taksówkarzy każdy, kto ma/miał doczynienia z Uberem, korzystał z niego, a co gorsze jest jego kierowcą, jest po prostu wyklęty. Sprawa w Polsce rozwijała się gwałtownie i wulgarnie. Taksówkarze, gdy tylko zobaczyli, jak pieniądze uciekają im sprzed nosa na rzecz Ubera, zaczęli protestować, manifestować, pisać skargi, wylewać gorzkie żale na Rząd oraz założycieli Ubera. Gdy to nie poskutkowało, nastąpiła eskalacja konfliktu.

   „UBER = HIV”

Źródło: Wykop.pl

Protesty przerodziły się w ataki wycelowane wprost w kierowców, jaki i w użytkowników aplikacji. Taryfiarze zaczęli zamawiać Ubera, tylko po to, aby złapać jego kierowcę na gorącym uczynku, następnie zdewastować auto, a w najgorszym wypadku pobić samego przewoźnika. Nawet pasażerowie nie mogli czuć się bezpiecznie, nie zawsze kończyło się tylko na wyzwiskach. Najgłośniej było jednak o zaplanowanej akcji w Warszawie, tzw. „Nocy Szoków” podczas której to przeciwnicy Ubera wylewali na auta należące do konkurencji, czarną substancję o bardzo nieprzyjemnym zapachu2. Jak zobaczymy na załączony poniżej filmie, taksówkarze naprawdę nie przebierają w środkach.

Regulacja Ubera – koniec jest bliski?

Uber w Polsce cieszy się ogromnym zainteresowaniem szczególnie młodych, wykształconych osób3 Motywują to prostymi powodami: taksówkarze oszukują, nie wystawiają paragonów, specjalnie jadą dłuższą drogą, aby więcej zarobić na kursie. Doliczając do tego negatywne akcje wizerunkowe, takie jak zablokowanie całej Warszawy w upalny dzień, po to, aby protestować przeciw Uberowi, liczba klientów standardowych taxi spada.

Na pomoc z tym zjawiskiem, z nieuczciwą konkurencją według jednych, a z korzystaniem z luk w przepisach, ruszył obecny Rząd4. Pojawił się projekt ustawy, która skutecznie może zablokować działanie aplikacji w Polsce. W myśl tej ustawy, Resort Infrastruktury mógłby, w najgorszym wypadku, odgórnie blokować aplikacje przewozowe . Wgłębiając się w treść ustawy, możemy dowiedzieć się, że aby świadczyć usługi transportowe wymagana będzie licencja, a także obowiązek założenia działalności gospodarczej. W przypadku niespełnienia wymaganych warunków na kierowców będą nakładane wysokie kary, 40 tysięcy za wykonanie działalności pośrednictwa przy przewozie osób bez wymaganej licencji! Jak nietrudno zauważyć, gdy ustawa przejdzie głosowanie, koniec Ubera będzie bardzo bliski.

Uber czy taksówka?

gagnonm1993 / Pixabay

Jak to jest naprawdę? Jakie są faktyczne różnice w korzystaniu z tych usług, a przede wszystkim w kosztach? Zacznijmy od samej działalności. Przeglądając fora dla taksówkarzy okazuje się, że praca kierowcy nie jest tak kolorowa jak się wydaje. Zarobki zależą przede wszystkim od korporacji, dla której się pracuje, a pracuje się dużo. Trzeba przygotować  się na minimum 10-12 godzin jeżdżenia dziennie, zapomnieć o urlopie i zwolnieniu lekarskim, bo każdy dzień wolny to zmniejszenie przychodów5.

Przy takich warunkach widełki wynagrodzeń ustawiają się nam na 3-5 tysięcy złotych netto. To tylko jedna z opinii, inna zaś mówi o częstych kontrolach, zmarnowanych godzinach na komisariacie policji i już tylko wynagrodzeniu równym 2 tysięcy złotych netto. A co jeśli chcemy otworzyć własną działalność? Koszty wejścia na rynek mogą być dużą przeszkodą dla statystycznego Polaka. Zdobycie licencji, odbycie wszystkich kursów, zakupienie niezbędnego sprzętu daje nam 3 tysiące kosztów startowych. Warto zauważyć, że nie bierzemy tutaj pod uwagę składek na ZUS, kosztów prowadzenia księgowości, czy kosztów obowiązkowych badań lekarskich.

A jak na tym tle wypada Uber? Pomijamy wszelkie koszty obowiązkowych składek, ubezpieczeń czy opłat związanych z eksploatacją auta. Tutaj inne koszty (jeżeli posiada się własne auto) związane z Uberem kończą się, znaczenie ma tylko paliwo. Od 2016 roku, aby móc jeździć Uberem trzeba przedstawić zaświadczenie o posiadaniu firmy bądź być zatrudnionym przez partnera. Partner najczęściej udostępnia auto, opłaca za niego koszty związane z utrzymaniem auta, a także płaci za niego podatki. Jednak za te usługi pobiera 50% od obrotu kierowcy. Sam Uber pobiera 25% opłaty od każdego przejazdu. Dużo procentów, mało liczb. Zakładamy, że kierowca jeździ po 50 godzin tygodniowo, na jego koncie 10 dnia następnego miesiąca powinno pojawić się około 2,5 tysiąca złotych. Nie jest to wynagrodzenie wprawiające w zdumienie, ale na pewno dzięki łatwości podjęcia tego zajęcia jest ono bardzo atrakcyjne szczególnie dla młodych osób6.

***

Uber walczy dzielnie, jeszcze niedawno chwalił się swoim milionowym klientem. Swoją działalnością spowodował rozwój na rynku przewoźników osobowych. Widzimy również zmieniające się preferencje konsumentów, którzy są bardziej zadowoleni, gdy znają cenę swojego przejazdu zanim skorzystają z usługi. Pojawiły się podobne do niego aplikacje, z tym że obsługują licencjonowane taksówki. Uber zmienił ten rynek na tyle, że prawdopodobnie przyjdzie mu za to zapłacić wysoką cenę – uciec z polskiego rynku. Miejmy nadzieję, że ta przygoda tak szybko się nie skończy.

 

  1. Wikipedia: Uber (przedsiębiorstwo)
  2. PZ: Uber, Warszawa. samochody przewoźników oblane śmierdzącą cieczą. To „noc szoków”
  3. Piotr Grabiec: Uber działa w Polsce sprawniej niż w Dallas, Singapurze i Rio de Janeiro! A jest tu dopiero rok
  4. Marcin Lis: Rząd wydaje wojnę Uberowi? Jest projekt ustawy
  5. NB: Taxi kontra Uber
  6. NB: Taxi kontra Uber